• Wpisów:10
  • Średnio co: 197 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:55
  • Licznik odwiedzin:1 795 / 2170 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Znowu wszystko odwołałeś znowu stwierdziłeś, że jednak nie będziemy razem ale wiesz co nie zdziwiłam się wiedziałam że tak będzie znowu.. Tylko ty nie rozumiesz jak bardzo ranisz ludzi, którzy Cię kochają...
 

 
A ty znowu wracasz.. Znowu piszesz że mnie kochasz, nawet nie wiesz jak bardzo przywiązuje się do każdego takiego słowa, a potem jest mi jeszcze trudniej : Ty wszystko odwołujesz, a moja psychika już nie jest taka silna jak kiedyś...
 

 
"Nadal nie mogę pogodzić się z tym, że jeszcze kilka tygodni temu cieszyłeś się na spotkanie ze mną. Gadaliśmy całymi dniami, a dziś? Dziś Widzę Cię ze swoją nową dziewczyną, przy, której najwyraźniej bardzo szybko zapomniałeś o tym, co było tak niedawno.."
 

 
;c "Zasada jest prosta nigdy nie kłam kogoś kto Ci ufa i nigdy nie ufaj komuś kto Cię okłamał".
 

 
"Tak często ktoś odchodzi zanim mrugniemy okiem.. Zanim powiemy cieszę się Twoim widokiem.."
 

 
Wszystko zaczeło się rok temu kiedy on odebrał tą smutną wiadomość, była wtedy przy nim.. Chciała mu pomóc chodź wiedziała że to nie będzie łatwe..- pomyślała dzisiaj i posmutniała... Zaczeło się od rozmów na Facebook'u pierwsze krótkie i zwykłe potem zaczeli pisać po pare godzin dziennie. On zerwał z dziewczyną dla niej. Ona nie chciała z nim być bała się że nie wyjdzie a jej psychika nie zniesie straty kogoś tak bliskiego... W szkole pomimo że chodzili do jednej klasy nie rozmawiali ze sobą bardzo się wstydziła, on prosił o rozmowe ale ona długo z tym zwlekała. W końcu on doczekał się, zaczeli rozmawiać, spotykać się, w szkole nadal udawali że nic między nimi nie ma... Było coraz gorzej, czuła że się w nim zakochuje, każdego dnia coraz bardziej i mocniej, własnie tego się obawiała nie chciała do tego dopuścić a jednak stało się. On był taki czuły i opiekuńczy, mogła na niego liczyć i zwierzyć mu się... Poprosiła go żeby się o nią starał, robił to i to bardzo długo, wkońcu pewnego dnia postanowiła dać mu szanse. Wiedziała że nic z tego nie wyjdzie, ale w głębi duszy miała nadzieje że teraz będzie inaczej. W szkole nie dawali im długo. Lecz tak mijały kolejne miesiące.. Każdy był zdziwiony, nie wierzyli że ich związek tyle przetrwa. Spotykali się codziennie, zawsze przychodził, kiedy ona tego potrzebowała.
 

kochamnutelle
 
snookie121
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kochamnutelle
 
snookie121
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kochamnutelle
 
snookie121
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.